Przyszła mama i DHA
DHA, kwas dokozaheksaenowy, to jeden z najważniejszych składników warunkujących prawidłowy przebieg ciąży. Choć bywa jeszcze przyćmiony przez popularność kwasu foliowego, wespół z nim odgrywa kluczową rolę w rozwoju centralnego układu nerwowego. Jest też niezbędny dla matek karmiących.

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca, aby przyszłe mamy przyjmowały DHA od pierwszego miesiąca ciąży, a już koniecznie od 20. tygodnia jej trwania. Najważniejszym źródłem tego związku należącego do rodziny kwasów Omega-3 są tłuste ryby. Jeśli jednak w diecie ryb brakuje lub jest ich za mało, zalecana jest suplementacja. Codzienne rekomendowane dawki DHA to:

  • 600 mg dla ciąży o prawidłowym przebiegu;
  • 1000 mg w przypadku ciąży o podwyższonym ryzyku porodu przedwczesnego.

DHA – warunek terminowego porodu
Wiadomo, że kwas dokozaheksaenowy poza tym, że sprzyja prawidłowemu rozwojowi płodu, warunkuje też utrzymanie ciąży, aż do prawidłowego terminu naturalnego jej rozwiązania. Korzyści dla przyszłych mam jest więcej, gdyż DHA:

  • zapobiega wystąpieniu stanu przedrzucawkowego;
  • zmniejsza ryzyko pojawienia się smutku poporodowego, czyli baby blues;
  • chroni przed depresją poporodową lub w ciąży.

DHA – klucz do rozwoju mózgu płodu i prawidłowego widzenia
Kwas dokozaheksaenowy jest także kluczowym składnikiem warunkującym rozwój mózgu płodu.  Dzięki badaniom naukowym wiemy, że po porodzie terminowym połowa DHA w ciele noworodka zgromadzona jest w tkance tłuszczowej, natomiast aż 23% znajduje się w mózgu, a niewiele mniej, bo 21%, wbudowane jest w mięśnie szkieletowe. Cząstki kwasu dokozaheksaenowego wspomagają prawidłowy przebieg procesów poznawczych u dziecka i jego rozwój motoryczny. Ponieważ największe ich ilości naukowcy znaleźli w pobliżu synaps, przypisuje się im bardzo ważną rolę w zapewnianiu prawidłowego przekaźnictwa impulsów nerwowych.
Dzięki odpowiedniej ilości DHA w diecie prawidłowo rozwija się też narząd wzroku u dziecka.

Niebezpieczeństwa wynikające z niedoboru
Holenderscy naukowcy z University Medical Center w Groningen w swoich badaniach z 2012 r. odkryli, że podwojenie ilości DHA w ciele rozwijającego się dziecka w łonie matki następuje po 35. tygodniu ciąży. Niedostatek DHA w diecie ciężarnej jest zatem niebezpieczny zarówno dla przyszłej matki, jak i płodu, gdyż jeśli dojdzie z powodu deficytu tego składnika do przedwczesnego porodu, wówczas noworodek urodzony przed czasem będzie miał mniejsze szanse na sprawny rozwój poznawczy z powodu za małej ilości DHA w jego ciele. Udowodniono też, że poród przedwczesny i związana z tym niższa ilość DHA w ciele dziecka skutkują większym ryzykiem śmierci u niemowlęcia oraz jego zdecydowanie słabszą odpornością.